Mówiące morze
9 231

Mówiące morze

Autor:
Pouczająca bajka o tym, jak głębokie morze zaczęło mówić i bardzo zaskoczyło niedowiarków - chłopców, którzy postanowili sprawdzić, czy morska otchłań potrafi rozmawiać. Poprzez terapię bajki opowiemy również, dlaczego nie wolno śmiecić.

Mały Kolja mieszkał w małym domku tuż przy morzu. Każdego wieczora razem z tatą chłopiec przychodzył na brzeg, a gdy zrobiło się całkiem ciemno, kładli się na ciepłym żwirze i przyglądali się gwiazdom. Tata opowiadał o każdej konstelacji, historie były interesujące i fascynujące. Na niebie świeciła jasna luna, a wokół nie było żywej duszy. Słychać było tylko, jak wiatr wyje i jakby śpiewa smutną piosenkę.

Pewnego dnia, gdy nadeszło lato, Kolja, obudził się i nagle pomyślał:

Ciekawe, czy morze potrafi rozmawiać?

Chłopiec bardzo kochał bajki, czytał wiele książek, a w niektórych z nich morze potrafiło mówić ludzkim głosem.

Bez długiego zastanawiana się Kolja postanowił to sprawdzić. Szybko się ubrał, umył zęby, wypił herbatę z jeszcze ciepłymi bułeczkami, które dla niego upiekła mama, i wyszedł z domu.

A dokąd się wybierasz tak wcześnie?

Zapytała mama chłopca.

Kolja postanowił nie mówić, co zaplanował. Przecież mama i tata nigdy nie pozwalali mu chodzić na brzeg morza samemu. Morze często szalało, a fale były tak wysokie, że sięgały prawie do samego płotu, który otaczał dom Koljy.

Nigdzie.

Zamieszał się chłopiec.

Po prostu postanowiłem popatrzeć na ulicę, może moi przyjaciele już się obudzili i spacerują.

W tym momencie rozległ się dzwonkowy głos:

Cześć, Kolja!

To był jego kolega z klasy - Nikita. Chłopcy siedzieli razem przy jednej ławce i czasami spacerować na ulicy. Ale Nikita był zupełnie inny - nie lubił się uczyć, wagarował, nie lubił czytać i zawsze był niegrzeczny. A poza tym Nikita zawsze rozrzucał na ulicy papiery od cukierków, opakowania po lodach, zawsze śmiecił i nigdy nie sprzątał po sobie.

A co ty robisz?

Zapytał Nikita Koljęę.

Chciałem szybko pójść na brzeg morza i dowiedzieć się, czy potrafi ono rozmawiać. Kiedyś w jednej z bajek morze mówiło ludzkim językiem, i ja…

Chłopiec nie zdążył skończyć, gdy Nikita go przerwał:

Wow, i ja chcę z tobą! Chodź, pójdziemy razem! Tylko muszę wpaść do domu i zabrać sobie koszyk na drogę - cukierki, ciastka i kompot.

Kolja obejrzał się, mama krzątała się w kuchni, a tata zajmował się swoimi sprawami w domu, i nikt nie widział, że Kolja собирается уходить.

Chłopcy wyrwali się z miejsca i pobiegli do Nikity. Zebrali wszystko, co było potrzebne, chłopcy przyszli na brzeg, rozłożyli koc i usiedli, rozkładając przed sobą cukierki i ciastka.

No, chodź, porozmawiajmy z nim?

Zapytał Nikita.

Z kim?

Zdziwił się Kolja.

No jak z kim - z morzem! Sam przecież mówiłeś, że potrafi ono mówić. Więc sprawdzmy, czy nam odpowie, czy nie. - Hej, ty, morze! Czemu milczysz, może połknąłeś język?

Śmiejąc się, krzyknął Nikita.

W odpowiedzi tylko cisza.

Milczące ciemne bagno.

Kontynuował Nikita, drażniąc morze.

Okazuje się, że nie potrafisz rozmawiać, a w bajkach o tobie kłamią.

Nikita, a może nie powinniśmy go obrażać! Kto wie, może wszystko słyszy?

Przestraszył się Kolja.

Nic ono nie słyszy!

Krzyknął Nikita i rzucił do wody opakowanie od cukierka. Potem jeszcze jedno, i jeszcze jedno.

I nagle podniósł się straszny wiatr, wszystko wokół się zakręciło, koszyk ze słodyczami podniósł się w powietrze i uniósł w dalekую dal.

Nikita, musimy iść do domu. Zaraz podniesie się taka burza, że fale nas wciągną!

Krzyknął ze strachu Kolja.

Och, ty tchórz!

Śmiejąc się, krzyknął Nikita.

Nic nam nie zrobi!

I nagle, obejrzawszy się, chłopcy zobaczyli ogromną falę, która zbliżała się do nich bardzo szybko. Nie zdążywszy się oprzytomnieć, chłopcy znaleźli się w wirze wody. Minęło kilka sekund i chłopcy stracili przytomność.

Gdzie my jesteśmy?

Obudził się i otworzył oczy zdziwiony Kolja.

Wokół wszystko było niebieskie, wypełnione wodą. Obok chłopca pływały kolorowe ryby: duże morskie okonie, flądry, jeżowce, a nawet igła morska krążyła wokół niego. Wszędzie zarosło wodorostami, a lądu nie było nigdzie widać.

Nikita, obudź się!

Krzyknął Kolja.

Gdzie my jesteśmy?

Nikita, obudził się i odskoczyła na bok:

Chyba śnimy!

Witajcie w moim królestwie!

Nagle rozległ się głośny, przenikliwy głos.

Cóż, jak wam się podoba w moich wodach?

Kim ty jesteś?

Ze strachu krzyknęli chłopcy jednym głosem.

Ha-ha-ha, kim ja jestem! A po co przychodziliście na brzeg? Żeby posłuchać głosu morza? Otóż ja - to Morze!

A czy morze potrafi rozmawiać?

Szepnął zdziwiony Nikita i spojrzał na Koljęę.

Oczywiście, że potrafi!

Śmiejąc się, powiedziało Morze.

A po co my tutaj? Co ty z nami zrobisz? Po co nas tutaj zamknąłeś?

A kto rzucał we mnie śmieci?

Zapytało Morze.

Jakie jeszcze śmieci?

Oburzył się Nikita.

Papiery? Czy to śmieci? To po prostu piękne papierki! Specjalnie chciałem cię udekorować, bo ty jesteś takie ponure, ciemno-niebieskie.

Czy można zanieczyszczać morze? Przecież z powodu takich papierów i innego śmiecia może zginąć wszystko, co we mnie żyje. Nie będzie ani ryb, ani wodorostów, a wtedy na ziemi nastanie zagłada, bo bez mnie nie ma życia dla wszystkiego, co żyje na ziemi!

A rzeczywiście, nie można zanieczyszczać morza. Uczyliśmy się tego w szkole!

Krzyknął Kolja.

Nikita, co teraz będzie?

Ze strachu krzyknął Kolja.

Obiecajcie mi, że nigdy więcej tak nie zrobicie i nigdy nie będziecie zanieczyszczać morskich głębin!

Obiecujemy, obiecujemy! Nigdy, słyszysz, nigdy nie będę wyrzucać śmieci do twoich wód! A poza tym, będę dobrze się uczyć i będę wiedzieć, co można robić, a czego nie można!

Wokół wszystko się zaburliło, zakręciło, wir podchwycił chłopców i w jednej chwili wyrzucił ich na suchy brzeg. A nawet ubrania mieli suche, jakby nic im się nie stało.

Kolja i Nikita spojrzeli na siebie, a potem obiecali, że nigdy nikomu o tym nie powiedzą. Od tamtej pory nigdy nie niepokoili morskich głębin.

Naprawdę morze potrafi rozmawiać, tylko nie każdy o tym wie. Czytajcie bajki, dbajcie o przyrodę, bo dzięki niej na ziemi istnieje wszystko, co żywe i piękne.

Czytajcie skazki i dowiecie się jeszcze wiele magicznych historii i tajemniczych przygód.

Zostaw opinię

Bajka Mówiące morze jest dostępna w formacie FB2 na telefony, tablety, komputery i czytniki e-booków.
Komentarze()
Podobne bajki
Silna rodzina — bariera przed nieszczęściami
Silna rodzina — bariera przed nieszczęściami
Autorska baśń opowie o nieoczekiwanej przygodzie całej rodziny. Znajdzie się w niej stara wiedźma, katastrofa statku, żywa woda, rozłąka dzieci z rodzicami i wiele więcej. Ale udało im się przetrwać dzięki silnej rodzinie.
8 478 1
Zgubiony guzik
Zgubiony guzik
Opowieść o małej dziewczynce imieniem Kasia, która nie przywiązywała wagi do swoich drobnych czynów, kryących w sobie dobroć i pracowitość. Jednak dobre serce dziewczynki nie pozwoliło jej pozostać obojętną, gdy dowiedziała się o cudzym nieszczęściu
5 770 6
Szlakiem Kolobok
Szlakiem Kolobok
Autorska baśń w nowym wydaniu o dziadku, babci i koloboku. Dziadek poprosił Babcię, żeby upiekła kolobok. Babcia nie mogła tego zrobić, ponieważ nie miała potrzebnych składników. Upiekła torcik i postawiła go na oknie, żeby przesiąkł kremem. Torcik, po przesiąknięciu, zszedł z okna i wyruszył szlakiem Koloboka, spotykając tych samych znajomych.
5 522 8 3
Nieoczekiwany prezent
Nieoczekiwany prezent
W życiu każdego człowieka może zdarzyć się prawdziwa magia, jednak nie wszyscy właściwie rozumieją i wykorzystują otrzymany dar losu. Ta nieco smutna baśń opowiada o tym, jak ważne jest dokonanie właściwego wyboru, aby nie żałować swoich czynów. O chłopcu, kotku, tablecie i oczywiście z dobrym zakończeniem.
20 053 9
Jeszcze tu nic nie ma.

Użyj 🔊
aby dodać bajkę
do odtwarzacza

Chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych bajkach?