W jednej zwykłej, ale bardzo dobrej rodzinie żył chłopiec o imieniu Kacper. Z niecierpliwością czekał na swoje urodziny, ponieważ myślał, że rodzice podarują mu to, o czym tak długo marzył i prosił - tablet.
I oto nadszedł ten dzień, Kacper jeszcze leżał w łóżku, gdy rodzice przynieśli do domu długo oczekiwaną niespodziankę.
Puk, Puk, Puk, nasz drogi solenizancie!
Wesoło szepnęła mama.
Tak-tak!
Uśmiechnięty powiedział chłopiec.
Wszystkiego najlepszego, nasze słoneczko!
Powiedzieli chórem rodzice.
Dziękuję, moi drodzy!
Odezwał się Kacper.
Kacper od razu zauważył pudełko w rękach taty, ale było ono znacznie większe niż to, w którym mógłby zmieścić się tablet. Nagle w pudełku coś zaczęło się poruszać.
Weź, to dla ciebie na urodziny, bądź dla niego prawdziwym przyjacielem!
Powiedział tata.
Rodzice pospiesznie otworzyli pudełko i wyczołgał się z niego mały kotek. Był prawie cały czarny, tylko kilka białych plamek zdobiło jego sierść.
Co to jest?
Ze zdziwieniem i lekką złością zapytał Kacper.
To kotek! Nazwijmy go jakoś!
Troskliwie powiedziała mama.
Niespodzianko! Niepotrzebny! Nie to! Ja prosiłem o tablet! A wy co mi daliście, jakiegoś kota, po co mi on!
Złośliwie krzyknął chłopiec.
Co ty! Będziesz się z nim bawić, opiekować się nim, to przecież takie ciekawe!
Zdziwili się rodzice zachowaniem Kacpra.
Nie, nie będę! Nie potrzebuję go!
Uciął Kacper.
Miau! Mrrrr!
Rozległo się gdzieś w pobliżu.
Co ty tu mruczysz!
Burknął Kacper.
Jak ja teraz pójdę na podwórko, przecież wszystkim powiedziałem, że dostanę tablet, a tu ty!
Płaczliwie powiedział chłopiec.
Nazwę cię Niespodzianka, ale dla mnie jesteś nieprzyjemną niespodzianką.
Rodzice byli zaniepokojeni tym, że Kacper tak złośliwie zareagował na prezent, wydawało im się, że to najlepsze, czego potrzebuje chłopiec w jego wieku, że będzie mu ciekawie opiekować się kotkiem. Niestety! Smutny nastrój chłopca mówił sam za siebie.
Kacper siedział na łóżku, podczas gdy Niespodzianka zaczął bawić się nitką wystającą ze skarpetki chłopca.
Co ty robisz?
Ze zdziwieniem zapytał chłopiec.
Nie wchodź mi w drogę!
Odepchnął kotka.
Ale Niespodzianka nawet nie myślał się zatrzymywać, teraz bawił się ręką chłopca, goniąc za nią po całym łóżku.
Hej! Odczep się, mówię!
Krzyknął z uśmiechem Kacper.
Kotek się bawił i przytulił się do Kacpra, miło mruknąwszy coś podobnego do powitania.
No dobrze! Chodź tu, pogłaszczę cię! Nie jesteś taki zły, zobacz jaki ładny, cały czarny.
Powiedział Kacper.
A nie, są też białe plamki. Jesteś teraz moim przyjacielem, Niespodzianka!
Przyglądając się, szepnął chłopiec.
Minął miesiąc i Kacper nawet nie zauważył, że pokochał swojego kotka. Był tak pochłonięty swoim przyjacielem Niespodzianką, że zapomniał, że kiedyś był zasmucony prezentem urodzinowym.
Cały dzień byli razem, Kacper zbudował zabawkę dla Niespodzianki w postaci kokardki. Złożył papier i zawiązał go nitką, żeby powstała kokardka, a Niespodzianka wesoło za nią gonił.
Podczas obiadu Kacper karmił Niespodziankę ze swojego talerza, oddając mu najsmaczniejsze kąski, chłopiec niczego nie żałował dla swojego przyjaciela. A nawet spali razem, Niespodzianka zwijał się kłębkiem obok Kacpra i słodko zasypiał.
Pewnego wieczoru, gdy Kacper już szykował się do snu, zobaczył, jak Niespodzianka coś chowa. Okazało się, że to czapeczka z dużym białym piórem.
Co to jest?
Zapytał sam siebie Kacper.
To mój kapelusz!
Odpowiedział Niespodzianka.
A-A-A! Ty mówisz! Ale jak! Albo śnię!
Ze zdziwieniem mamrotał Kacper.
Nie jestem zwykłym kotem, jestem magicznym kotem! Tak troskliwie się mną opiekujesz, chcę ci za to podziękować. Proś o co chcesz, wszystko spełnię!
Dumnie powiedział Niespodzianka.
Naprawdę wszystko-wszystko?
Nie ustępował Kacper.
Tak-tak! Absolutnie wszystko!
Chcę... hmm, chcę... Chcę tablet, od dawna o nim marzyłem!
Wesoło krzyknął chłopiec.
Niech tak będzie!
Spokojnie odpowiedział Kot.
Na stole natychmiast pojawiło się małe pudełeczko i Kacper rzucił się, żeby je szybko otworzyć.
Hurra! To mój tablet!
Mówił Kacper, szybko rozpakowując zabawkę i już naciskając na ekran.
Cieszę się, że ci się spodobało!
Powiedział Kot, ale Kacper już go nie słuchał.
Był tak pochłonięty tabletem, że cały wieczór nie wspominał o Niespodziance. Mijały dni, a Kacper znajdował coraz to nowe gry na tablecie, a jego dobry kotek przez cały ten czas siedział w fotelu w samotności, tylko czasami bawiąc się swoim ogonkiem. Kacper nie miał już dla niego czasu, jego marzenie się spełniło, chwalił się tabletem na ulicy, a Niespodzianki nawet nie brał ze sobą.
Niespodzianka długo myślał i postanowił nie przeszkadzać Kacprowi, prześlizgnął się między nogami taty, gdy ten wchodził do domu. W pokoju zrobiło się cicho.
Cześć! A gdzie Niespodzianka?
Powiedział tata.
Gdzieś tu!
Nie odrywając się od tabletu, odpowiedział Kacper.
Dziwne, nigdzie go nie widzę, poszukałbyś go.
Nie odpuszczał Kacprowi tata.
Później znajdę, mam teraz trudny poziom w grze.
Wymamrotał chłopiec.
Wieczorem, gdy nadszedł czas snu, Kacper czekał, że lada moment Niespodzianka wskoczy na łóżko. Ale to się nie działo.
Gdzie on jest? Niespodzianka! Niespodzianka!
Zaczął szukać Kacper kota.
Ale nikt się nie odzywał. Kacper zrozumiał, że Niespodzianka odszedł i zrobiło mu się smutno. Całą noc wspominał, jak bawili się razem, jak biegał z nim po pokoju, jak czule mruczał, a Kacper zasypiał przy melodyjnym mruczeniu Niespodzianki.
Jaki ja jestem winny! Nie potrzebuję tego tabletu! Bezduszna zabawka!
Z żalem powiedział chłopiec i rzucił tablet na szafkę.
Rano Kacper zerwał się z łóżka, tak bardzo miał nadzieję znaleźć Niespodziankę i jak najszybciej pobiegł na dwór.
Niespodzianka! Niespodzianka!
Krzyczał chłopiec. Ale w odpowiedzi docierał do niego tylko wiatr.
I wtedy niedaleko od Kacpra rozległo się:
Jestem tu!
Chłopiec podniósł głowę do góry i zobaczył na gałęzi drzewa czarnego ulubieńca.
Niespodzianka! Chodź do mnie! Tak za tobą tęskniłem!
Ucieszył się Kacper.
Jak? A co z twoim tabletem? Jesteś tak nim pochłonięty, że już mnie nie potrzebujesz.
Spokojnie mówił Kot.
Nie! Co ty! Potrzebuję, bardzo potrzebuję! Jeśli chcesz, rozbiję tablet, tylko wróć!
Błagał Kacper.
Co ty! Po co niszczyć tak pożyteczną rzecz. W tablecie jest tyle wszystkiego pożytecznego, oprócz gier, pokażę ci.
Schodząc i siadając na rękach chłopca, powiedział Kot.
Niespodzianka pomógł Kacprowi znaleźć wiele ciekawych zajęć na tablecie, na przykład rysowanie i czytanie książek. A razem z Niespodzianką Kacprowi było o wiele weselej i zabawniej poznawać coś nowego.