Jak lis dziadka oszukał i magiczne rzepę ukradł
9 571

Jak lis dziadka oszukał i magiczne rzepę ukradł

Autor:
Bajka Rzepka na nowo opowiedziana - o tym, jak dziadek i babcia wyhodowali magiczną, cudowną rzepę, próbowali ją wyciągnąć, ale nawet jako rodzina nie potrafili. Wezwali zwierzęta i te też nie dały rady. Ale chytry lis ją ukradł.

Żyli sobie dziadek i babcia. Żyli skromnie, nie pozwalali sobie na luksus. Dom mieli mały, meble zwyczajne. I tylko jedna radość dla nich była — telewizor, na którym babcia oglądała seriale, a dziadek piłkę nożną. I oto pewnego wieczoru, gdy w telewizji pokazywali wiadomości, usłyszał dziadek ciekawą historię. Okazało się, że w mieście, na targu, sprzedaje się cudowna rzepę, która wyrasta bardzo duża i gdy dojrzeje, spełnia życzenia.

Babcia, słyszałaś, co mówią w telewizji?

Usłyszawszy wiadomość, krzyknął dziadek.

Nie, nie słyszałam. A co tam?

Leniwie zapytała babcia.

Okazuje się, że w mieście na targu sprzedaje się cudowna rzepę, która wyrasta ogromnych rozmiarów i potrafi spełniać życzenia!

Z zachwytem opowiadał dziadek.

Musimy pojechać na targ, kupić nasiona i posadzić ich całą kupę. Wtedy będziemy mogli загадать wiele, wiele życzeń, i wszystkie się spełnią.

Oj, to dopiero cuda! A czy takie rzeczy się zdarzają?

Zdziwiła się babcia.

XXI wiek na świecie, stara, wiele się zdarza!

Szybko odpowiedział dziadek i zaczął się zbierać.

Rano pojedziemy do miasta i znajdziemy nasiona tej rzepy.

Nastało rano. Dziadek i babcia usiedli w swój stary Opel, który zapalał się za dziesiątym razem, i pojechali po cudowną rzepę. Jechali długo, z przystankami, i wreszcie dotarli. Zaparkowali swój wrak niedaleko targu i ruszyli na poszukiwania.

Cześć, a nie podpowiecie, gdzie tu sprzedaje się cudowna rzepę?

Pytali każdego sprzedawcę przy każdym stoisku.

Nigdzie nie było nasion, i tylko jeden młody chłopak cicho zapytał:

Wam rzepę trzeba?

Tak, ale nam potrzebne są nasiona cudownej rzepy, a nie zwyczajnej.

Odpowiedział dziadek.

Mam, zostało pięć nasion. Będziecie brać?

Oczywiście!

Cieszyli się dziadek i babcia.

Wkładając nasiona w najbezpieczniejsze miejsce, dziadek i babcia ruszyli do domu. Za dziesiątym razem zapalili swój Opel i po kilku godzinach wreszcie dotarli.

Nastało rano następnego dnia. Dziadek i babcia wstali wcześnie, poszli do ogrodu, przekopali grządki i posadzili pięć nasion.

Czas płynął, a rzepę jakoś nie rosła.

Chodzą dziadek i babcia wokół, narzekając:

Oszukał nas sprzedawca na targu!

I nagle, po wielu dniach, przebił się przez ziemię pęd. I tak szybko zaczął rosnąć, że nie minął nawet tydzień, a cudowna rzepę wyrosła ogromna.

Cóż, babcia, chyba trzeba ją wyciągnąć?

Zaproponował dziadek.

Oj nie wiem, czy się nie spieszymy? Może jeszcze poczekać?

Odpowiedziała babcia.

I tak postanowili czekać.

Codziennie dziadek podlewa rzepę i pod nosem szepce:

Rośnij, rzepę, ogromna-przeogrómna!

Upłynęło jeszcze kilka dni, i postanowił dziadek wyciągnąć rzepę z ziemi. Przyszli z babcią do ogrodu, ciągną, ale jakoś im nie wychodzi.

Cóż za rzeczy!

Wzdychał zmęczony dziadek.

Jak nam ją wyciągnąć?

Może poprosić kogoś o pomoc?

Zapytała babcia.

Nie możemy, żeby rosła tu długo. Przecież złożyłem życzenie, i trzeba, żeby je szybko spełniła.

Długo myśleli dziadek z babcią, i postanowili wezwać sąsiada na pomoc. Ciągną razem, ale wyciągnąć nie mogą.

A może wezwę mojego syna?

Zapytał sąsiad.

Może nam pomoże?

Przyszedł syn, ocenił sytuację i mówi:

Nic nam nie wyjdzie. Trzeba prosić o pomoc silniejszych — leśne zwierzęta. Mają więcej siły, spójrz, i nam pomogą wyciągnąć.

A ponieważ syn sąsiada pracował jako leśniczy, miał kontakty ze zwierzętami. Poszedł do lasu po pomoc i przywlókł ze sobą niedźwiedzia. Ciągną wszyscy razem, niedźwiedź na przedzie. Ryczy, łapą macha, ale wyciągnąć jakoś nie mogą.

Wtedy zaproponował niedźwiedź wezwać wilka — on w lesie uważa się też za bardzo silne zwierzę, spójrz, może wszyscy razem wyciągną.

Przyszedł wilk, rozgonił wszystkich swoim wyjem i mówi:

Nie trzeba mi pomagać, wy słabacy. Teraz wam pokażę, jak trzeba rzepę wyciągać.

Zaczepił wierzchołek ogonem, zawył i jak pociągnął… Ale nie wyszło, tylko upadł na ziemię i uderzył się w nos.

Wiem, kto nam może pomóc!

Odpoczywszy, nagle przypomniał sobie wilk.

A może wezwiemy lisicę, moją przyjaciółkę. Ona chytra, ma fantazję i pomysłowość, może nam pomoże. Poszedł wilk po lisicę, a w drodze opowiadał jej, że wszyscy razem z tą cudowną rzepą nie potrafią sobie poradzić.

Biegną, biegną wilk z lisicą po drodze, a lisica myśli:

Nie mogę pozwolić, żeby babcia z dziadkiem tę rzepę dostali! Ja sama muszę ją sobie zostawić i złożyć swoje życzenie!

Oczywiście, lisica nikomu o swoich myślach nie powiedziała, i udawała, że bardzo się stara wyciągnąć rzepę.

Nastała noc, babcia z dziadkiem wszystkie zwierzęta zostawili u siebie na noc, żeby jutro rano zabrać się do wyciągania cudownej rzepy. Ułożyli lisicę na pierzynie, żeby jej było miękko, a wilk w korytarzu na fotelu się ulożył, zwinąwszy się w kłębek, niedźwiedź obok niego na podłodze się rozwalił.

Wszyscy zasnęli, i tylko lisica nie śpi. W jej głowie dojrzał wspaniały plan. Wzięła lisica telefon, wybrała numer straży pożarnej, i wezwała ratowników. Przyjechała cała brygada, i z takim ogromnym traktorem, że ten w jedną minutę rzepę wykopał. Załadowali rzepę na przyczepę i zawieźli do domu lisicy.

Rano babcia z dziadkiem wstali, wilka z niedźwiedziem obudzili, poszli do ogrodu — a rzepy nie ma.

Tak oto lisica babcię z dziadkiem oszukała i cudowną rzepę sobie zabrała. Ale okazało się, że rzepę nie była magiczna, a zwyczajna. A może rzepę spełnia życzenia tylko dobrych i uczciwych?

Zostaw opinię

Bajka Jak lis dziadka oszukał i magiczne rzepę ukradł jest dostępna w formacie FB2 na telefony, tablety, komputery i czytniki e-booków.
Komentarze()
Podobne bajki
Silna rodzina — bariera przed nieszczęściami
Silna rodzina — bariera przed nieszczęściami
Autorska baśń opowie o nieoczekiwanej przygodzie całej rodziny. Znajdzie się w niej stara wiedźma, katastrofa statku, żywa woda, rozłąka dzieci z rodzicami i wiele więcej. Ale udało im się przetrwać dzięki silnej rodzinie.
8 478 1
Zgubiony guzik
Zgubiony guzik
Opowieść o małej dziewczynce imieniem Kasia, która nie przywiązywała wagi do swoich drobnych czynów, kryących w sobie dobroć i pracowitość. Jednak dobre serce dziewczynki nie pozwoliło jej pozostać obojętną, gdy dowiedziała się o cudzym nieszczęściu
5 770 6
Szlakiem Kolobok
Szlakiem Kolobok
Autorska baśń w nowym wydaniu o dziadku, babci i koloboku. Dziadek poprosił Babcię, żeby upiekła kolobok. Babcia nie mogła tego zrobić, ponieważ nie miała potrzebnych składników. Upiekła torcik i postawiła go na oknie, żeby przesiąkł kremem. Torcik, po przesiąknięciu, zszedł z okna i wyruszył szlakiem Koloboka, spotykając tych samych znajomych.
5 522 8 3
Nieoczekiwany prezent
Nieoczekiwany prezent
W życiu każdego człowieka może zdarzyć się prawdziwa magia, jednak nie wszyscy właściwie rozumieją i wykorzystują otrzymany dar losu. Ta nieco smutna baśń opowiada o tym, jak ważne jest dokonanie właściwego wyboru, aby nie żałować swoich czynów. O chłopcu, kotku, tablecie i oczywiście z dobrym zakończeniem.
20 053 9
Jeszcze tu nic nie ma.

Użyj 🔊
aby dodać bajkę
do odtwarzacza

Chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych bajkach?