Nikita i komputer
9 233

Nikita i komputer

Autor:
Autorska baśń o małym chłopcu, który stracił przyjaciół i zaczął źle widzieć. A wszystko przez komputer, który kiedyś był jego największym marzeniem.

Nikita mieszkał w dużej, zgodnej rodzinie razem z mamą, tatą i młodszą siostrzyczką. Chłopiec uczył się w szkole, w drugiej klasie, a jego siostra Dasia chodziła do przedszkola. Nikita miał bardzo wielu przyjaciół i często, wracając po zajęciach do domu, rzucał torbę i biegł się z nimi bawić. Chłopcy grali w piłkę nożną, chodzili na ryby, byli bardzo aktywni i weseli. I oto pewnego pięknego dnia tata Nikity przyniósł do domu dużą torbę, ale powiedział, że otworzy ją dopiero wtedy, gdy wszyscy członkowie rodziny będą w domu.

Nadszedł wieczór, a Nikita z zapartym tchem spojrzał na ojca i powiedział:

Tatusiu, a nie zapomniałeś, że masz otworzyć tę torbę, którą przyniosłeś dziś w południe do domu?

Nie, oczywiście, zaraz wam pokażę, co kupiłem.

Odpowiedział tata i z uśmiechem zniknął w pokoju.

Po kilku minutach tata zawołał:

Wszystko gotowe, możecie wszyscy tu przybiec.

Nikita z siostrzyczką pobiegli na wyścigi zobaczyć, co takiego ciekawego kupił im tata. I oto, nie wierząc własnym oczom, dzieci zobaczyły nowy, piękny, nowoczesny komputer, o którym marzyły już bardzo dawno.

No więc, to nasz nowy przyjaciel. Teraz będziecie mogli oglądać bajki, grać w gry komputerowe, poznawać wiele nowych i ciekawych rzeczy, korzystając z internetu. Ale ustalmy od razu, dzieci, zasady. Przy komputerze można siedzieć niedługo, nie więcej niż godzinę dziennie, w przeciwnym razie zwrócę go do sklepu.

Powiedział ojciec.

Dzieci były zachwycone takim zakupem.

Nikita rzucił się do telefonu i zaczął dzwonić do przyjaciół, żeby podzielić się z nimi swoją radością:

Halo, Antek, a mnie tata kupił komputer! Przyjdź do mnie w gości, będziemy grać.

Tak chłopiec obdzwonił wszystkich swoich przyjaciół, żeby pochwalić się nowym przyjacielem.

Minął tydzień. Każdego dnia Nikita, wracając do domu ze szkoły, jak zwykle rzucał torbę, ale już nie biegł grać w piłkę z przyjaciółmi na ulicy. Nie myjąc rąk, nie zdejmując wierzchniego ubrania i nie jedząc obiadu, pędził do komputera, żeby jak najszybciej zacząć grać w swoją ulubioną grę albo oglądać kolejną bajkę. Tata Nikity bardzo dużo pracował, dlatego wracał do domu późno i nie zawsze mógł widzieć, jak jego syn spędza czas po szkole. Mama ciągle powtarzała chłopcu, że nie można tak dużo czasu spędzać przy komputerze, ale jej słowa były daremne.

Nikita, przestań grać na swoim komputerze! Idź zjeść coś po szkole, a potem siadaj do lekcji.

Mówiła mama do syna.

Mamo, jeszcze troszeczkę pogram, a potem będę robił zadanie domowe.

Odpowiadał chłopiec, za każdym razem przesiadując przy komputerze.

Przyjaciele Nikity nadal grali na podwórku w piłkę, jeździli na rowerach i chodzili na ryby, ale chłopca nie interesowało nic poza jego nowym przyjacielem – komputerem. Oceny Nikity pogorszyły się, koledzy z klasy całkiem przestali się z nim przyjaźnić.

I oto pewnego dnia, gdy Nikita jak zwykle wrócił do domu ze szkoły i usiadł przy komputerze, nagle poczuł, że bardzo bolą go oczy. Poza tym z jakiegoś powodu zaczął gorzej widzieć.

Co się ze mną dzieje?

Zastanawiał się Nikita.

Czyżby to, co mówili mama i tata, było prawdą? Czy naprawdę od komputera może się psuć wzrok?

Z niedowierzaniem rozważał chłopiec.

Na dworze była cudowna pogoda i Nikita nagle przypomniał sobie o swoich przyjaciołach, z którymi wcześniej bardzo wesoło spędzał czas. Wtedy chłopiec postanowił zrobić sobie przerwę i trochę pospacerować na ulicy razem ze swoimi przyjaciółmi.

Wychodząc na próg, Nikita zawołał:

Hej, chłopaki, a może byśmy się przejechali na rowerach? Albo może zagramy razem w piłkę?

Ale chłopcy, spojrzawszy na chłopca, udali, że go nie słyszą, i dalej grali swoją grupą, bez Nikity.

Antek, Pawełek, co wy, nie słyszycie mnie?

Zapytał Nikita.

Czemu nie słyszymy, słyszymy! Tylko że bawić się z tobą już nie chcemy. Masz nowego przyjaciela – komputer, to z nim się baw. A my będziemy bez ciebie chodzić na ryby, jeździć na rowerach i grać w piłkę.

Nikita, zasmucony, wrócił do domu, rozmyślając:

No i nie trzeba się ze mną bawić, jakoś sobie bez was poradzę. Zaraz usiądę przy swoim ulubionym komputerze i będę grał, i nikt więcej mi nie jest potrzebny.

Chłopiec usiadł przy komputerowym biurku i znowu zaczął walczyć w czołgi.

I nagle wbiegła Dasieńka i zawołała:

Nikita, patrz, jaką piękną sukienkę uszyła mi mama. Jest taka jaskrawa, że teraz będzie mnie widać z daleka, i wszyscy będą mi zazdrościć!

Oj, Dasiu, no gdzie ona jaskrawa, całkiem blada i niezauważalna.

Odpowiadał chłopiec.

Jak to, nie widzisz? Jest żółta jak słoneczko, i jestem w niej podobna do kwiatka!

No ty, siostrzyczko, dajesz! Przecież jest całkiem niepozorna, jakaś blada i niejaskrawa.

I nagle Nikita spojrzał na akwarium, które już dawno stało u nich z siostrzyczką w pokoju. Wcześniej rybki w nim były jaskrawe – żółte i czerwone, a teraz chłopcu zaciemniło się w oczach i nie mógł rozróżnić, która rybka jest która.

Rzucił się do mamy i powiedział:

Mamo, mamo, coś nasze rybki są jakoś całkiem blade. Co się z nimi stało?

Z rybkami, synku, nic się nie stało, to ty tak długo siedzisz przy komputerze, że twoje oczka bardzo się zmęczyły i zacząłeś źle widzieć.

Odpowiedziała mama.

Wtedy Nikita postanowił, że nigdy więcej nie będzie przesiadywał przy komputerze długo. Zrobiło mu się straszno, że nie zobaczy już zielonej, pięknej trawki, jaskrawego żółtego słoneczka i błękitnego nieba. Wybiegł na ulicę i poszedł do swoich przyjaciół.

Przepraszam was, chłopaki, nigdy więcej nie zamienię was na komputer. Przez niego u dzieci psuje się wzrok, a jeszcze przez niego o mało nie straciłem swoich najlepszych przyjaciół.

Chłopcy wybaczyli Nikicie i wszystko się ułożyło. Chłopiec tylko od czasu do czasu siadał przy komputerze, żeby sprawdzić coś potrzebnego do lekcji albo niedługo pograć w grę. Nauka w szkole się poprawiła, przyjaciele znowu zabiegali po chłopca, żeby razem zagrać w piłkę albo łowić ryby. A rybki w akwarium znowu stały się jaskrawe i piękne.

Zostaw opinię

Bajka Nikita i komputer jest dostępna w formacie FB2 na telefony, tablety, komputery i czytniki e-booków.
Komentarze()
Podobne bajki
Silna rodzina — bariera przed nieszczęściami
Silna rodzina — bariera przed nieszczęściami
Autorska baśń opowie o nieoczekiwanej przygodzie całej rodziny. Znajdzie się w niej stara wiedźma, katastrofa statku, żywa woda, rozłąka dzieci z rodzicami i wiele więcej. Ale udało im się przetrwać dzięki silnej rodzinie.
8 478 1
Zgubiony guzik
Zgubiony guzik
Opowieść o małej dziewczynce imieniem Kasia, która nie przywiązywała wagi do swoich drobnych czynów, kryących w sobie dobroć i pracowitość. Jednak dobre serce dziewczynki nie pozwoliło jej pozostać obojętną, gdy dowiedziała się o cudzym nieszczęściu
5 771 6
Szlakiem Kolobok
Szlakiem Kolobok
Autorska baśń w nowym wydaniu o dziadku, babci i koloboku. Dziadek poprosił Babcię, żeby upiekła kolobok. Babcia nie mogła tego zrobić, ponieważ nie miała potrzebnych składników. Upiekła torcik i postawiła go na oknie, żeby przesiąkł kremem. Torcik, po przesiąknięciu, zszedł z okna i wyruszył szlakiem Koloboka, spotykając tych samych znajomych.
5 522 8 3
Nieoczekiwany prezent
Nieoczekiwany prezent
W życiu każdego człowieka może zdarzyć się prawdziwa magia, jednak nie wszyscy właściwie rozumieją i wykorzystują otrzymany dar losu. Ta nieco smutna baśń opowiada o tym, jak ważne jest dokonanie właściwego wyboru, aby nie żałować swoich czynów. O chłopcu, kotku, tablecie i oczywiście z dobrym zakończeniem.
20 053 9
Jeszcze tu nic nie ma.

Użyj 🔊
aby dodać bajkę
do odtwarzacza

Chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych bajkach?