Szybciej, wyżej, silniej!
4 306

Szybciej, wyżej, silniej!

Autor:
Autorska bajka o trzech przyjaciołach: silnym Włodku, wesołym Tolikiem i wytrwałym Paszku, którzy tuż przed Dniem Obrońcy Ojczyzny postanowili sprawdzić, kto z nich jest prawdziwym mężczyzną. Po co chłopcom potrzebna była ogromna kula śnieżna i dlaczego zaprosili śnieżną komisję - przeczytajcie w bajce o osiąganiu celów.

Luty okazał się słoneczny i śnieżny. Pogoda była piękna, mroźna. Trzej przyjaciele - Włodek, Tolik i Paszek - jak zwykle zebrali się na lodowatej górce.

Włodek - najstarszy w grupie. Chodzi do piątej klasy, uczy się na same piątki i uczęszcza do różnych sekcji sportowych. Drugoklasiście Tolik - najweselszy i najbardziej aktywny: nigdy nie siedzi w miejscu i zawsze wygrywa gry. Wystarczy, że ktoś się rozmarzy - Tolik już tam jest. Paszek - najmłodszy. Jeszcze nie chodzi do szkoły, ale stara się nie zalegać chłopcom! Nie możesz mu wkładać palca do ust - ugryzie.

Chłopcy postanowili kiedyś sprawdzić, kto jest silniejszy.

Przyjaciele, niedługo święto - 23 lutego. Pora sprawdzić, kto z nas jest prawdziwym mężczyzną - uroczystym tonem ogłosił Włodek.

A co to znaczy - "prawdziwy mężczyzna"? - postanowił wyjaśnić u przyjaciela Paszek.

Wiem! To ten, kto jest szybszy, wyższy i silniejszy od wszystkich! - krzyknął Tolik.

Tak, dokładnie! - potwierdził Włodek.

A co tu sprawdzać? Wyższy od wszystkich jesteś ty, Włodku, jesteś przecież najstarszy - obrażony burknął Paszek.

A szybszy od wszystkich ja! Zawsze wygrywam w догонялках, nikt ode mnie nie ucieknie! - radośnie ogłosił Tolik.

Znaczy, ja jestem najsilniejszy? - niedowierzająco spytał Paszek - no, metodą eliminacji.

Włodek roześmiał się i kiwnął głową. Wiedział, że Tolikowi w biegach nie ma równych, ale nie mógł uwierzyć, że mały Paszek jest najsilniejszy. Tolik też się rozhohotal.

Czemu się śmiejecie? - spytał chłopców Paszek.

Paszek, naprawdę myślisz, że jesteś silniejszy od nas z Tolikiem? - spytał Włodek przyjaciela, śmiejąc się.

Naprawdę! A inaczej to nie fair! Ja nie jestem prawdziwym mężczyzną?

Dobra, dość gadania, sprawdzmy! - zaproponował Tolik.

Jak będziemy sprawdzać? - czujnie spytał Paszek. Sam rozumiał, że pokonanie chłopców w sile nie będzie łatwe.

Proponuję następujące: razem stoczymy ogromną kulę śnieżną, a potem po kolei będziemy próbować ją przesunąć z miejsca. Komu się uda, ten jest najsilniejszy - zaproponował Włodek.

Zgoda! - zawołał Paszek. Tolik też się zgodził.

Chłopcy zabrali się do pracy. Długo toczyliśmy kulę śnieżną i okazała się duża i ciężka. Ledwie we trzech zdołali ją do środka placu. A potem zaczęli próbować przesuwać ją po kolei z miejsca.

Paszek, jako najmłodszy, dostał pierwszą próbę. Ze wszystkich sił napierał na kulę śnieżną, która była od niego wyższa o pół głowy. Kula nie ruszyła z miejsca. Paszek smutnie spojrzał na chłopców, a oni się uśmiechali. Chłopiec, starając się ukryć urażę, odszedł i usiadł na ławce.

Przyszła kolej Tolika. Chłopiec stanął tyłem do kuli, a nogami oparł się o śnieg. Ze wszystkich sił napierał na śnieżną bryłę - nie da się jej przesunąć z miejsca. Tolik nie był zbyt zasmucony, ale postanowił wesprzeć Paszka i usiadł obok niego.

Włodek stał przy ogromnej kuli śnieżnej. Jeśli uda mu się ją przesunąć - zwycięstwo! Znaczy, że nie tylko jest najwyższy, ale i najsilniejszy, a zatem - prawdziwy mężczyzna!

Nie wątpiąc w swoje siły, Włodek z uśmiechem pchnął kulę jedną ręką. Nic. Włodek się nie poddał, oparł się rękami o kulę, nogami o śnieg i spróbował jeszcze raz. Znowu porażka!

Najstarszy z chłopców też nie zdołał przesunąć kuli śnieżnej z miejsca! Wszyscy się rozhohotalali, a Włodek zaczerwienił się.

Wiecie, głupia sprzeczka. Nikt nie wygrał! Lepiej jeźdźmy z górki! - powiedział.

Chodź! Ja pierwszy! Paszek, ty z nami? - radośnie krzyknął Tolik.

Nie, nie chcę - głos Paszka był niezwykle smutny.

No i dobrze! Siedź sobie i obrażaj się, a my - idziemy się bawić - rzucił mu Włodek i poszedł z Tolikiem na górę.

Ale Paszek nie myślał siedzieć bezczynnie i dąsać się. Miał waleczny charakter. Wstał z ławki i zdecydowanym krokiem podszedł do kuli śnieżnej. Długo próbował przesunąć tę masę, ale wszystko na nic. Co robić? Znaczy, że nie jest mężczyzną, nie jest obrońcą? Nie!

Ze złości na siebie i na chłopców Paszek postanowił zaryzykować. Odszedł dalej od kuli śnieżnej i z rozpędu na nią wyskoczył.

Się udało! Kula ruszyła z miejsca pod ciężarem Paszka. Sam Paszek oczywiście wylądował twarzą prosto w śnieg, ale to go nie martwiło. Natychmiast wstał na nogi, otrzepał się z przylepionego śniegu i pobiegł za chłopcami.

Włodek! Tolik! Się udało! Jestem najsilniejszy, przesunąłem ją z miejsca! - krzyknął do chłopców, którzy gadali przy lodowatej górce.

Niemożliwe! - odpowiedział Włodek.

Nie wierzę! - zawołał Tolik.

To chodźcie i sami zobaczcie! A jeśli mi nie wierzycie, to tam, zawołajcie Tanię, ona powie, czy kula ruszyła czy nie.

To dobry pomysł. Taniu, pójdziesz z nami? - spytał Włodek dziewczynkę w czerwonym kurtku, która właśnie zjechała z górki i podeszła do chłopców.

Pójdę, a co trzeba robić? - dzwonkowym głosikiem odpowiedziała.

Poświadczyć przemieszczenie się kuli śnieżnej - rozhohotal się Tolik i chłopcy pobiegli za Paszkiem do śnieżnego obiektu.

Paszek promieniał ze szczęścia. Wziął Tanię za rękę i poprowadził prosto do kuli. Dziewczynka uważnie zbadała przygnieciony śnieg, ale miała wątpliwości.

A jak ci się to udało? - spytała Paszka, mrużąc oczy.

Tajemnica! - ucął. Nie brakowało mu jeszcze, żeby chłopcy mogli powtórzyć jego rekord.

Ktoś ci pomógł? - spytał Włodek, podchodząc bliżej i obejmując przyjaciela za ramiona.

Sam sobie poradziłem, wierzysz? - odpowiedział Paszek, patrząc mu prosto w oczy.

Dajesz słowo prawdziwego mężczyzny? - spytał Włodek.

Daję! - natychmiast zawołał Paszek i jego policzki zaczerwienily się ze wstydu.

Więc, a co powie śnieżna komisja? - żartobliwie spytał wesoły Tolik, podchodząc do chłopców - Tatiano, decyzja za wami, co myślicie?

Myślę, że wasze gry są głupie! Ale Paszek mówi prawdę, nie będzie kłamać przyjaciołom. I po śniegu widać, że kula ruszyła z miejsca.

Paszek radośnie zaczął podskakiwać. Tolik i Włodek dołączyli do niego.

Hurra! Teraz ja też, jak i wy, jestem obrońcą!

Znaczy, że i ty niedługo masz święto - powiedziała Tania - chłopcy, a ja mam dla was prezenty.

Dla wszystkich? - chórem spytali przyjaciele.

Dla wszystkich! - chytrze uśmiechnęła się dziewczynka i szybko ulepiwszy śnieżkę, wyrzuciła ją prosto Tolikowi w czoło.

Ach, takie masz prezenty! Do ataku! - skomenduł Włodek i chłopcy rzucili się do boju. Paszek wprawdzie bronił Tanię. W końcu pomogła mu udowodnić chłopcom, że naprawdę przesunął kulę z miejsca.

Nigdy nikomu nie opowiedział, jak mu się to udało. Ale na zawsze zapamiętał, że wygrywa nie ten, kto jest najsilniejszy, ale ten, kto idzie do końca!

Bajka Szybciej, wyżej, silniej! jest dostępna w formacie FB2 na telefony, tablety, komputery i czytniki e-booków.
Podobne bajki
Jak Kołobek poznawał ludzi na stronach internetowych
Jak Kołobek poznawał ludzi na stronach internetowych
I Kołobek bywa samotny. Dlatego postanowił — zarejestruję się na portalu randkowym. Od tego wszystko się zaczęło. Współczesna pouczająca baśń o tym, jak Kołobek poznawał ludzi w internecie
5 768 3
Jak zając i wilk zamienili się ogonami
Jak zając i wilk zamienili się ogonami
Pouczająca współczesna baśń o tym, jak Zając i Wilk postanowili zamienić się ogonami. Co z tego wyniknie?
31 899 3
Opowieść o księżniczce i smoku
Opowieść o księżniczce i smoku
Współczesna baśń o pewnej księżniczce, która bardzo-bardzo bała się strasznego smoka. Ale pewnego dnia przezwyciężyła strach i postanowiła go odwiedzić... I tak narodziła się nowa przyjaźń.
12 385 4
Bajka o trzech ciastach
Bajka o trzech ciastach
Pewnego razu król powiedział swoim córkom — upiecz mi każda ciasto na moje urodziny. Dwie przyszłe księżniczki wykonały zadanie, a trzecia przyszła z pustymi rękami. Z autorskiej bajki dowiesz się dlaczego
5 399 3

Chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych bajkach?

↑