Nastał wieczór. Ola posprzątała swój kącik, ułożyła lalkę do snu, pluszowego misia posadowiła na miękką sofkę. Umyła zęby, umyła się i wygodnie rozłożywszy się w łóżeczku, mocno zasnęła.
Nagle rozległ się cichy płacz. Zabawki się obudziły i zobaczyły, że płaczą kolorowe ołówki, które leżały w pudełeczku na stole.
Dlaczego płaczecie?
Zapytały zabawki.
Ola nas wcale nie kocha.
Jak to możliwe, dlaczego? Przecież Oleczka bardzo lubi rysować i trzyma was w rękach każdego dnia.
Ołówki płakały jeszcze głośniej….
Ona wcale nas nie trzyma prawidłowo, źle.
Powiedział czerwony ołówek.
Mnie ściska mocno w pięści.
A mnie Ola ściska wszystkimi czterema paluszkami i od takiego obchodzenia się wszystko nas boli i rysunki wychodzą nie takie piękne…
Powiedział niebieski ołówek.
Tak, tak. I ja jestem całkowicie wyczerpana w rękach Oli.
Włączyła się do rozmowy pióro.
Co więc robić?
Zapytały zabawki.
Trzeba pomóc Oli, nauczyć ją, jak trzymać pióro i ołówki w ręce. Jestem gotowa opowiedzieć, jak to zrobić.
Powiedziało pióro.
Mnie trzeba trzymać trzema paluszkami, na górze — palec wskazujący, duży — z boku, zgięty pod kątem, a środkowy wykonuje najtrudniejszą pracę, on, jak poduszeczka, nie pozwala mi się zmęczyć. I wtedy piszę pięknie, starannie i nie robię błędów.
Na pewno opowiemy i pokażemy Oleczce, jak prawidłowo trzymać ołówki, pióro i pędzel.