Przebiegły mężczyzna i niedźwiedź-oligarcha
5 714

Przebiegły mężczyzna i niedźwiedź-oligarcha

Autor:
Stara bajka o wierzchołkach i korzeniach w nowej odsłonie. We współczesnej bajce mężczyzna przechytrzył niedźwiedzia-oligarchę i przywłaszczył sobie całe jego bogactwo, używając tych samych wierzchołków i korzeni.

Żył sobie na świecie niedźwiedź, młody i bardzo bogaty. Jego ojciec wcześniej posiadał wiele firm na całym świecie, ale gdy się zestarzeł, całe zarządzanie przekazał w ręce swojego syna — Niedźwiedzia Pawła. Głównym źródłem dochodów w rodzinie były farmy i pola, na których uprawiano różne uprawy.

Następca uczył się na prestiżowym uniwersytecie gdzieś za granicą i wcale nie interesował się sprawami ojca. Wszystkie swoje obowiązki związane z uprawą różnych roślin przerzucił na mężczyznę, który w rolnictwie był prawdziwym profesjonalistą. Mężczyznę zwano Janem.

Miał on dużą, bardzo dużą rodzinę: piękną żonę, czterech synów i dwie córki. I oczywiście pieniędzy na wszystkich zawsze brakowało: dziewczętom trzeba było kupić piękne sukienki, biżuterię, a synów co miesiąc trzeba było zaopatrywać w nowe telefony i tablety, byli tak aktywni i ciągle tracili lub niszczyli swoje rzeczy.

Niedźwiedź Paweł za granicą wcale nie interesował się polami. I oto, gdy nadszedł czas zbiorów, młody zarządca wciągnął się w nową rozrywkę — gry komputerowe, i wcale nie myślał o rzepie, którą zasadzono na całych dwóch hektarach. Każdego dnia Jan dzwonił do swojego szefa — niedźwiedzia, aby poprosić pozwolenie na zbiorę, ale ten zawsze był zajęty. I mężczyzna dzwonił do niedźwiedzia przez telefon, wysyłał e-maile, ale nie było odpowiedzi. I tylko jeden sposób znalazł się, aby się z zarządcą skontaktować — Skype.

Hej, Niedźwiedziu Pawle! Dlaczego nie mogę się do ciebie dodzwonić?! Przyszedł czas na zbiorę rzepy, a ty wciąż nie odbierasz!

Krzyknął oburzony mężczyzna do ekranu laptopa.

A po co mi to? Ważne dla mnie tylko, żeby były pieniądze z tej rzepy. Ty ścinaj wierzchołki na naszej nowoczesnej maszynie, którą kupił ojciec, a korzenie wyrzuć.

Odpowiedział niedźwiedź.

Co ty mówisz? Przecież w rzepie najcenniejsze są korzenie, a nie wierzchołki!

Krzyknął jeszcze głośniej mężczyzna.

Słuchaj, kto tu jest panem? Kto tu rządzi, ja czy ty? Więc rób, co ci się mówi.

Burknął Niedźwiedź Paweł i się rozłączył.

Jak to możliwe!

Pomyślał Jan.

Jeśli zrobię, jak niedźwiedź każe, nie będzie żadnego zysku, a ja muszę karmić rodzinę.

I postanowił mężczyzna przechytrzyć niedźwiedzia. Sam wykopał korzenie i sprzedał je za granicę za trzy razy więcej, a wierzchołki wysłał do Korei, jak niedźwiedź rozkazał. Oczywiście nie było żadnego zysku, i niedźwiedź natychmiast się z mężczyzną skontaktował.

Słuchaj, Jan! Dlaczego z naszej rzepy nie było żadnego zysku? Zrobiłeś wszystko, jak ci powiedziałem?

Oczywiście! Wierzchołki wysłałem do Korei, a korzenie przetwórzyłem na nowej maszynie i wyrzuciłem!

Pewnie odpowiedział mężczyzna.

Dziwne. Cóż, niedługo będziemy zbierać pszenicę, spróbujemy na odwrót — sprzedamy korzenie, a wierzchołki wyrzucimy. Zrozumiałeś? Uważaj, mężczyźnie, nie pomyl!

Nie martw się, Niedźwiedziu Pawle, wszystko zrobię najlepiej!

Uśmiechnął się mężczyzna i rozłączył się.

Przy zbiorze pszenicy na polach Jan postąpił tak samo przebiegle — zrobił wszystko prawidłowo, jak należy, a niedźwiedzowi okazał przysługę — wykonał wszystko zgodnie z jego głupim rozkazem.

Co to znowu się dzieje?

Groźnie krzyknął niedźwiedź do ekranu laptopa.

Dlaczego znowu nie ma żadnego zysku? Czy wszystko pomieszałeś?

Cóż ty, niedźwiedziu? Zrobiłem wszystko, jak powiedziałeś — sprzedałem korzenie, wyrzuciłem wierzchołki.

Spokojnie odpowiedział mężczyzna.

A dlaczego więc wcale nie mamy pieniędzy, żadnego zysku? Czy pszenica jest taka tania w dzisiejszych czasach?

Krzyknął wściekły niedźwiedź. Okazało się, że stary ojciec dowiedział się o wszystkim, co się działo, i miał nadzieję, że syn będzie odpowiedzialny, ale się pomylił.

Od tamtej pory ojciec-niedźwiedź przestał rozpieszczać swojego syna: ani kieszonkowego, ani nowych stylowych rzeczy, nic mu nie kupował i nie dawał. Nawet nowy Lamborghini zabrał i kupił zamiast niego starego Żigulika.

Tak oto mężczyzna przechytrzył niedźwiedzia, sam zaoszczędził pieniądze i zapewnił swoim dzieciom długie szczęśliwe życie.

Czytajcie nowe bajki i nigdy wam się nic podobnego nie przydarzy.

Zostaw opinię

Bajka Przebiegły mężczyzna i niedźwiedź-oligarcha jest dostępna w formacie FB2 na telefony, tablety, komputery i czytniki e-booków.
Komentarze()
Podobne bajki
Jak Kołobek poznawał ludzi na stronach internetowych
Jak Kołobek poznawał ludzi na stronach internetowych
I Kołobek bywa samotny. Dlatego postanowił — zarejestruję się na portalu randkowym. Od tego wszystko się zaczęło. Współczesna pouczająca baśń o tym, jak Kołobek poznawał ludzi w internecie
5 742 3
Jak zając i wilk zamienili się ogonami
Jak zając i wilk zamienili się ogonami
Pouczająca współczesna baśń o tym, jak Zając i Wilk postanowili zamienić się ogonami. Co z tego wyniknie?
31 865 3
Opowieść o księżniczce i smoku
Opowieść o księżniczce i smoku
Współczesna baśń o pewnej księżniczce, która bardzo-bardzo bała się strasznego smoka. Ale pewnego dnia przezwyciężyła strach i postanowiła go odwiedzić... I tak narodziła się nowa przyjaźń.
12 365 4
Bajka o trzech ciastach
Bajka o trzech ciastach
Pewnego razu król powiedział swoim córkom — upiecz mi każda ciasto na moje urodziny. Dwie przyszłe księżniczki wykonały zadanie, a trzecia przyszła z pustymi rękami. Z autorskiej bajki dowiesz się dlaczego
5 379 3
Jeszcze tu nic nie ma.

Użyj 🔊
aby dodać bajkę
do odtwarzacza

Chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych bajkach?