Jak Motya nauczył się się witać
10 813

Jak Motya nauczył się się witać

Autor:
Terapeutyczna bajka-wzorzec dla dzieci w wieku przedszkolnym, która pomaga przezwyciężyć strach przed komunikacją z innymi, mniej bliskimi osobami.

Po śniadaniu mały miś Motya wraz z dziadkiem Borysem Michajłowiczem wyruszyli do lasu po jagody. W drodze gorąco dyskutowali wiadomości o koronawirusie:

Trzeba jeść jagody, warzywa, aby mieć silny układ odpornościowy, wtedy żaden wirus, nawet "Korona", nam nie będzie straszny!

Mówił dziadek.

Teraz, gdy zbierzemy pełne koszyki jagód, sami się najedziemy i przekażemy rodzicom!

To bardzo dobrze, że chcesz się dzielić!

Dziadek aprobująco skinął głową. Naprzeciw nich szedł sąsiad, borsuk Grzegorz:

Dzień dobry, sąsiedzi! Dokąd się wybieracie?

Dzień dobry, Grzegorzu!

Odpowiedział Borys Michajłowicz i spojrzał na wnuka. A Motya milczał, drżąc ze strachu.

Dzień dobry, Motya! Dawno cię nie widziałem, całkiem się wyrośleś!

Zwrócił się Grzegorz do misia. Motya milczał, odwrócił się na bok i nadął się.

Idziemy po jagody, aby wzmocnić układ odpornościowy.

Dziadek zaczął rozmawiać z sąsiadem, aby odwrócić jego uwagę od Motyi.

Cóż, wszystkiego dobrego wam!

Sąsiad pomachał ręką i poszedł dalej. Dziadkowi było bardzo niezręcznie z powodu wnuka i opowiedział mu jedną historię:

Ta historia zdarzyła się dawno temu w naszej wiosce. Żył sobie jeżyk Fufik. Nigdy z nikim się nie witał, tylko chrząkał sobie w wąsy: "Fu - fik, fu - fik - fujcie", i wszyscy myśleli, że mówi: "Nie będę się z nikim witać". A wszyscy wiemy, że gdy się witamy, życzymy sobie nawzajem zdrowia. Nikt mu zdrowia nie życzył, nikt się z nim nie witał. Wkrótce nasz jeżyk osłabł, bolały go plecy, nogi, źle widział. Chodzi z laską i chrząka: "Fu - fik, fu - fik - fujcie". Cóż, myśli jeżyk, mogę całkiem zachorować. Poszedł do dentysty i założył wypadły przedni ząb. Uśmiechnął się do stomatologa i wyraźnie powiedział: "Fdrafftufjcie!", jeszcze raz pomyślał i powiedział jeszcze wyraźniej: "Dzień dobry!". Od tamtej pory naszego jeżyka nie poznać: chodzi bez laski, uśmiecha się, ze wszystkimi się wita.

Do lasu Motya szedł w milczeniu. Wyobrażał sobie biednego jeżyka, który chciał się witać, ale nie potrafił. A on, Motya, potrafi, wszystkie zęby ma na miejscu, wszystko jest w porządku, ale z jakiegoś powodu bardzo trudno mu powiedzieć słowo: "Dzień dobry".

I przypomniał sobie słowa dziadka: "Pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy, ale trzeba go pokonać. Inaczej nigdy nie zobaczysz szczęścia dla wszystkich"

Pierwszy raz Motya przywitał się bardzo cicho, ze wstydem, prawie niesłyszalnie, potem głośniej i pewniej. A teraz macha do wszystkich przyjaźnie ręką, aby go widzieli nawet z daleka i z uśmiechem mówi: "Dzień dobry!".

Zostaw opinię

Bajka Jak Motya nauczył się się witać jest dostępna w formacie FB2 na telefony, tablety, komputery i czytniki e-booków.
Komentarze()
Podobne bajki
Jak Kołobek poznawał ludzi na stronach internetowych
Jak Kołobek poznawał ludzi na stronach internetowych
I Kołobek bywa samotny. Dlatego postanowił — zarejestruję się na portalu randkowym. Od tego wszystko się zaczęło. Współczesna pouczająca baśń o tym, jak Kołobek poznawał ludzi w internecie
5 758 3
Jak zając i wilk zamienili się ogonami
Jak zając i wilk zamienili się ogonami
Pouczająca współczesna baśń o tym, jak Zając i Wilk postanowili zamienić się ogonami. Co z tego wyniknie?
31 884 3
Opowieść o księżniczce i smoku
Opowieść o księżniczce i smoku
Współczesna baśń o pewnej księżniczce, która bardzo-bardzo bała się strasznego smoka. Ale pewnego dnia przezwyciężyła strach i postanowiła go odwiedzić... I tak narodziła się nowa przyjaźń.
12 374 4
Bajka o trzech ciastach
Bajka o trzech ciastach
Pewnego razu król powiedział swoim córkom — upiecz mi każda ciasto na moje urodziny. Dwie przyszłe księżniczki wykonały zadanie, a trzecia przyszła z pustymi rękami. Z autorskiej bajki dowiesz się dlaczego
5 392 3
Jeszcze tu nic nie ma.

Użyj 🔊
aby dodać bajkę
do odtwarzacza

Chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych bajkach?