Żyła sobie królowa sportu Lekka Atletyka. Wszyscy ją szanowali i oddawali jej cześć za tak poważny wiek, ponieważ urodziła się przed wszystkimi swoimi braćmi i siostrami, w 776 roku przed naszą erą, w starożytnej Grecji.
Lekka Atletyka miała wiele dyscyplin w biegu, skokach i rzutach. Ludzie bardzo je kochali, uprawiali te dyscypliny sportowe, aby osiągnąć sukcesy sportowe lub po prostu wzmocnić swój organizm.
Pewnego dnia młodsza siostra Gimnastyka zaczęła się kapryśić:
Mam dość wiecznie ustępowania królowej, słuchania jej rad i szacunkowego kłaniania się przed nią. Cóż z tego, że jest starsza! Mam dość rozgrzewania sportowców królowej i sportowców moich braci i sióstr, nie pozwalają mi uczestniczyć w Igrzyskach Olimpijskich. Ja jestem królową! To ze mną wszyscy robią poranną gimnastykę, od małych do dużych! To ja, ja jestem najważniejsza! Chcę wszystkimi rządzić!
Rozsądź się, królowa ma wielkie doświadczenie życiowe, jej umiejętnościami podziwiają się wszyscy na świecie, a ty jesteś jeszcze bardzo młoda i niedojrzała.
Powiedział braciszek Podnoszenie Ciężarów.
Ach, tak! W takim razie w ogóle odejdę ze sportu, zajmę się.... - rolnictwem!
I Gimnastyka zniknęła z areny sportowej. Osiedliła się na polu, gdzie znajdowały się gospodarstwa rolne.
Cześć! Jestem waszą nową królową, zwracajcie się do mnie "Wasza Królewska Mość - królowa pól i łąk"!
Ogłosiła Gimnastyka.
I rozpoczęło się nowe życie w rolnictwie. Rolnicy zawsze z przyjemnością robili poranną gimnastykę, rozgrzewali mięśnie, ładowali się energią i przygotowywali się do pracy. Ale teraz królowa wymagała od nich pełnego zaangażowania:
Trzymamy plecy prosto, wyciągamy palce, nie leniwmy się!
Instruowała Gimnastyka, włączając rytmiczną muzykę.
Po wyczerpującym zestawie ćwiczeń gimnastyki rytmicznej rolnikom trudno było iść do pola pracować, od dużego obciążenia bolały ich mięśnie całego ciała. A Gimnastyka, za nimi w pościgu, krzyczała:
Zapomnieliście wstążek, obręczy i piłek! Trzeba rozwijać elastyczność i zwinność. Nie leniwmy się!
I rolnicy, aby nie rozczarować nowej królowej, machali wstążkami z okien traktora i podrzucali piłki w powietrze, a w przerwach kręcili obręczami na talii, chociaż niewielu się to udawało.
Po trzech dniach takiej pracy rolnicy strajkowali:
Oszczędź nas, Gimnastyka, nie możemy tak pracować, to jakiś cyrk! Poza tym созревает kłos w polu i nie zdążamy go zbierać.
Cyrk! Tak, muszę iść do cyrku!
Zawołała Gimnastyka, nie słuchając rolników. Szybko się spakował i poszła na arenę cyrku.
Cześć! Jestem waszą nową królową! Zwracajcie się do mnie Wasza Królewska Mość królowa manęży!
Przywitała Gimnastyka artystów cyrkowych.
RRRRR! Tutaj ja jestem królem!
Ryknął na nią lew.
Szszszsz, rasz-szkomandowałasz-szsz!
Syczeły kobry.
A mnie się podoba! Jest śmieszna! Niech zostanie i pokaże, do czego jest zdolna.
Zaśmiał się Klaun, kłaniając się gościu.
Gimnastykę bardzo zraniły takie słowa, ale nie przywykła do poddawania się:
Pokażę wam coś, czego jeszcze nie widzieliście!
Tupnęła nóżką, krzyknęła obrażona Gimnastyka.
Ale wkrótce nasza "królowa" znalazła przyjaciół, którzy się w nią zakochali i z przyjemnością uprawiali ćwiczenia gimnastyczne. Wymyślali nowe wspaniałe sztuczki, od których widzom zapierało dech w piersiach.
Tak zrodziła się gimnastyka cyrkowa: na urządzeniach - drążkach, trampolinach i powietrzna, zawieszona wysoko nad arenę. Widzowie byli zachwyceni gimnastykami szybującymi w powietrzu i pokazującymi etiudy akrobatyczne. A od rotacji na drążkach po prostu szły dreszcze.
Gimnastyka z każdym razem komplikowała program, który nazwała "Gimnastyka sportowa" i "Gimnastyka artystyczna". Gimnastyka artystyczna obejmowała różne ćwiczenia gimnastyczne i taneczne do muzyki ze skakanką, obręczą, piłką, maczugą, wstążką.
Gimnastyka miała wielki sukces w cyrku, wszyscy ją podziwialiи, darzyli ją burzą oklasków i zasypywali kwiatami. Ale z jakiegoś powodu tęskniła za swoją rodziną i często wspominała swoich braci i siostry - letnie dyscypliny olimpijskie: Szermierka, Boks, Zapasy, Kolarstwo, Sporty wodne, Tenis, Podnoszenie ciężarów i oczywiście Lekką Atletykę.
I zimowe dyscypliny olimpijskie: Biatlon, Curling, Bobsleje, Sporty łyżwiarskie, Sporty narciarskie, Saneczkarstwo.
Mam taką dużą i przyjazną rodzinę, zawsze pomagaliśmy i wspieraliśmy się nawzajem. Jak bardzo chciałabym wrócić do domu, ale nie mogę, źle się zachowałam, nie wybaczą mi.
Opowiadała Gimnastyka swoim przyjaciołom.
A tymczasem w królewstwie sportowym sportowcy zapomnieli o Gimnastyce i stracili możliwość rozgrzewania się przed treningiem i zawodami. Ich ciała stały się nieelastyczne, niezgrabne i niezdarnie. Lekka Atletyka obserwowała, jak biegacze potykali się na równym terenie, skoki stawały się coraz krótsze, a rzuty sportowców ledwie przekraczały ich nos.
To samo obserwowano w innych dyscyplinach sportowych.
Królestwo sportowe straciło blask, a tylko wiatr bawił się jasnymi wstążkami i smutno gwizdał na opustoszałym boisku gimnastycznym.
Lekką Atletykę to bardzo smuciło. Zdjęła sobie koronę i poszła do swojej młodszej siostry prosić ją, aby wróciła do królestwa sportowego.
Królowa długo szukała swojej siostry i dopiero po tygodniu zobaczyła afisz cyrku, na którym błyszczała Gimnastyka z artystami cyrkowymi.
Cześć, Gimnastyka. Weź moją koronę, tylko wróć do królestwa sportowego, bez ciebie giniemy.
Błagała ze łzami Lekka Atletyka swoją siostrę.
Co ty, droga siostro, bardzo za wami wszystkimi tęskniłam. Nie potrzebuję twojego tytułu. Wędrując, wiele zrozumiałam, korony i tytuły - to wcale nie jest najważniejsze w życiu. Dużo ważniejsze jest mieć silną, kochającą rodzinę i niezawodnych przyjaciół, którzy cię rozumieją, cię wspierają i interesuje ich to, czym się zajmujesz. Tylko razem, pomagając sobie nawzajem, można osiągnąć wielkie sukcesy. Oczywiście, z przyjemnością wrócę i, jak dawniej, będę pomagać braciom i siostrom rozwijać siłę i elastyczność. A moi nowi przyjaciele, artyści cyrkowi, pomogli mi opracować fascynujący program występów. Teraz ja, jak i wy, mogę uczestniczyć w Igrzyskach Olimpijskich, konkurować w zwinności i elastyczności w gimnastyce artystycznej i sportowej.
Ty całkiem dorosłaś, moja droga! Tak się cieszę za ciebie!
Radośnie odpowiedziała Lekka Atletyka, obejmując siostrę.