Bajkowa przygoda Kolobka
9 769

Bajkowa przygoda Kolobka

Autor:
Autorska współczesna bajka o Kolobku, który trafił do magicznego lasu, spotkał Dziadka Mroza i stał się najodważniejszym kolobkiem na świecie.

W jednej dużej rodzinie żył sobie Kolobek. Nazywał się Kółeczko. Nie miał przyjaciół, żył sam dla siebie.

Jego ulubionym zajęciem było spacerowanie po bajkowym lesie, chociaż bał się tam wszystkiego.

Pewnego dnia, ciesząc się przyrodą i świeżym powietrzem, nie zauważył, że bardzo blisko podkradła się do niego lisiczka, która chciała go zjeść. Nie miał komu się poskarżyć, Kółeczko w rodzinie prawie nikt nie zwracał uwagi.

Pod wieczór Kolobek, uciekając przed lisą, zabłądził w gęsty, nieprzebity las. Las już prawie spał, ciszę przerywało hukanie nocnej sowy.

Kółeczko tak się przestraszył, przytulił się do pnia brzozki i z wyczerpania zasnął głębokim snem prosto w lesie.

Rano obudziły go czyjeś dzwonkowate głosy. Drżąc ze strachu, z trudem otworzył oczy i zobaczył trzy pary ciekawskich oczu. Trzy zajączki przyglądały się Kolobkowi.

Jak się tu znalazłeś?

Zapytał najodważniejszy zajączek.

Znowu się zgubiłem.

Odpowiedział Kolobek, prawie płacząc.

Chodź, poznajmy się. Jak się nazywasz?

Zapytał jeden z zajączków.

Jestem Kolobek Kółeczko, a jak się do was zwracać?

Jesteśmy braćmi zajączkami: Dobrzak, Dymek i Dik.

Odpowiedziała prawie chórem trójka.

A co wy tutaj robicie?

Zainteresował się Kolobek, uważnie przyglądając się każdemu puszystemu stworzeniu.

Las to nasz dom, tu mieszkamy!

A wam wcale nie jest straszno?

Ciągnął zdziwiony Kolobek.

Wcale nie straszno, zmieniamy nasze futerka, żeby łatwiej było się chować przed wilkiem.

Cicho, ale pewnie powiedział Dymek.

Zapraszamy cię do nas, do naszego ciepłego domku. Się ogrzejesz, pijemy herbatę z ciasteczkami i cukierkami.

Zaproponował Dobrzak.

Drżysz z zimna, na dworze wcale nie jest lato.

W tym samym momencie rozpętał się silny wiatr, zbliżała się zawieja.

Chodź szybciej za nami.

Krzyknął jeden z braci i pobiegł do swojego domu.

Kółeczko bez zastanowienia poszedł za nimi.

Zajączki rozpalili kominek, nakryli stół, nalali herbatę.

Siedzieli, miło i swobodnie rozmawiali.

Kolobek zwrócił uwagę na stojącą przy ścianie piękną, ale dość tajemniczą szafę.

Drzwiczki szafy były pokryte skomplikowanymi rzeźbionymi wzorami. Ten, kto robił te wzory, był prawdziwym mistrzem swojego rzemiosła.

Kółeczko ogarnęła ciekawość, zapytał:

Co to za szafa? Jest taka piękna i niezwykła!

Wszystko ma swój czas, wkrótce się dowiesz.

Tajemniczo odpowiedział Dik.

Nagle zegar dał o sobie znać przenikliwym dzwonkiem.

Kółeczko czujnie zapytał:

Co to za dźwięki? Co to?

Chodź.

Z chytrzą uśmieszkiem trójka braci skierowała się do drzwi szafy.

Kolobkowi nic nie pozostało, jak pójść za nimi. W oczy uderzył jasny świat.

Kółeczko zamarlo ze zdumienia: przed nim był las, ale zupełnie niepodobny do tego, z którego przyszedł.

Drzewa były całe w białym puszystym śniegu, każda choinka migotała pięknymi kolorowymi światełkami. Zwierzęta spokojnie rozmawiały ze sobą.

Widząc swoich nowych przyjaciół, Kolobek postanowił podejść i podziękować zajączkom za tę bajkę, w której się znalazł.

Ale znowu stracił ich z oczu, rozpłynęli się w tłumie.

Obserwując bajkowy las i zwierzęta, Kolobek zwrócił uwagę na dziadka. Miał na sobie czerwoną szubę i czapkę, a w ręku trzymał ogromny srebrny laskę.

Czubek laski błyszczał takimi samymi światełkami, jak drzewa. Poznał tego dziadka, to był prawdziwy Dziadek Mróz.

Wcześniej nigdy go nie widział, ale dobrze pamiętał z bajek.

Oj, Dziadku Mrozie.

Podszedł do niego Kółeczko, radośnie i jednocześnie trochę przestraszony.

Powiedz swoje życzenie, Kolobek.

Pewnie powiedział dziadek.

Mam tylko jedno życzenie: chcę nigdy się niczego nie bać.

Szczerze poprosił Kółeczko.

Jak sobie życzysz, teraz będziesz Odważnym Kolobkiem.

Powiedział Dziadek Mróz i kilka razy uderzył swoją laską.

W tej samej chwili oczy Kolobka się kleily, tak bardzo chciało mu się spać, że zasnął na polanie.

Kółeczko obudziło się w swoim ciepłym, domowym łóżku.

Tak się zasmucił, zdając sobie sprawę, że to wszystko mu się tylko przyśniło.

Po śniadaniu Kolobek wyszedł na ulicę, spodziewając się, że znowu będą go drażnić.

Ale słowa przyjaciół go zaskoczyły, wcale się tego nie spodziewał:

Patrz, Odważny Kolobek idzie.

Szeptem rozmawiały między sobą zwierzęta.

Kółeczko podszedł bliżej i zapytał:

To ja jestem Odważny?

Zapytał raczej siebie niż innych Kolobek.

No tak, to ty nie bałeś się i poszedłeś do ciemnego lasu, z którego nikt jeszcze nie wrócił!

Odważny Kolobek tylko się uśmiechnął w odpowiedzi.

«A przecież to wcale nie sen!» pomyślał Kółeczko i poszedł bawić się w śnieżki z przyjaciółmi.

Od tamtego czasu nikt nie drażni Odważnego Kolobka, a on sam niczego i nikogo się nie boi!

Zostaw opinię

Bajka Bajkowa przygoda Kolobka jest dostępna w formacie FB2 na telefony, tablety, komputery i czytniki e-booków.
Komentarze()
Podobne bajki
Jak Kołobek poznawał ludzi na stronach internetowych
Jak Kołobek poznawał ludzi na stronach internetowych
I Kołobek bywa samotny. Dlatego postanowił — zarejestruję się na portalu randkowym. Od tego wszystko się zaczęło. Współczesna pouczająca baśń o tym, jak Kołobek poznawał ludzi w internecie
5 758 3
Jak zając i wilk zamienili się ogonami
Jak zając i wilk zamienili się ogonami
Pouczająca współczesna baśń o tym, jak Zając i Wilk postanowili zamienić się ogonami. Co z tego wyniknie?
31 884 3
Opowieść o księżniczce i smoku
Opowieść o księżniczce i smoku
Współczesna baśń o pewnej księżniczce, która bardzo-bardzo bała się strasznego smoka. Ale pewnego dnia przezwyciężyła strach i postanowiła go odwiedzić... I tak narodziła się nowa przyjaźń.
12 374 4
Bajka o trzech ciastach
Bajka o trzech ciastach
Pewnego razu król powiedział swoim córkom — upiecz mi każda ciasto na moje urodziny. Dwie przyszłe księżniczki wykonały zadanie, a trzecia przyszła z pustymi rękami. Z autorskiej bajki dowiesz się dlaczego
5 392 3
Jeszcze tu nic nie ma.

Użyj 🔊
aby dodać bajkę
do odtwarzacza

Chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych bajkach?